ONICO Warszawa drugie na półmetku sezonu

3087_1546452931873.jpg

Niedawno pożegnaliśmy rok 2018, a wraz z nim pierwszą fazę rundy zasadniczej sezonu PlusLigi. ONICO Warszawa zdążyło w jej czasie rozegrać 13 spotkań z czego aż 10 zakończyło się dla naszej drużyny zwycięstwem. Warto przypomnieć sobie co wydarzyło się w ciągu tych intensywnych trzech miesięcy.

Początek zmagań dawał podstawy do myślenia o ambitnych celach. Niecałe dwa tygodnie po zdobyciu przez naszą reprezentację złotego medalu mistrzostw świata rozpoczęliśmy tegoroczną batalię od meczu z Cuprum Lubin. Po szybkim, niespełna godzinnym spotkaniu stołeczni poradzili sobie z rywalami 3:0, a inauguracja na Torwarze cieszyła się dużym zainteresowaniem kibiców. Z czasem przyszły pewne zwycięstwa z Zawierciem oraz na trudnym rzeszowskim terenie. Podbudowani zawodnicy ONICO mieli przed sobą Derby Mazowsza w Radomiu, które niestety szybko wygrali gospodarze. Kolejne spotkania to falowanie formy, któremu nie sprzyjał kalendarz rozgrywek. Po wygranej w Będzinie przyszedł czas na wyjazd do centralnej Polski na teren Skry Bełchatów.

Zeszłoroczny mistrz Polski w tej edycji ligi spisuje się co najmniej poniżej oczekiwań, lecz mimo to nie mieli oni problemu z pokonaniem stołecznej drużyny w szybkich, trzech setach. Warszawianie odbili sobie tą porażkę szybko zwalczając zapędy Lubinian do sprawienia niespodzianki w swojej hali pokonując Cuprum 3:1 i szykowali się do najważniejszego pojedynku z sezonie z niepokonaną dotychczas ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. 27 listopada Torwar ponownie był zapełniony do ostatniego miejsca, ale galaktyczny poziom prezentowany przez „chłopaków z Kentucky” pozwolił ugrać drużynie ONICO tylko jednego seta. Mimo takiego wyniku pojedynek stał na naprawdę wysokim poziomie, byliśmy świadkami wielu efektownych obron oraz ataków po dwóch stronach siatki, ale koniec końców liczył się wynik i na ten aspekt od 4 grudnia drużyna ONICO Warszawa nie ma prawa narzekać. Właśnie tego dnia stołeczni pokonali w szybkim pojedynku GKS Katowice, a dwa dni potem do ekipy Stephana Antigi dołączył MVP Mistrzostw Świata – Bartosz Kurek. Kibice byli wniebowzięci, a ich myśli ponownie zaczęły krążyć wokół medali Mistrzostw Polski, w tym zgodnie z tym co mówiło wielu kibiców tego najważniejszego – złotego. Do warszawskiej drużyny dołączył także Nikołaj Penczew – doświadczony na ligowych parkietach bułgarski przyjmujący, który o zdobywaniu złotych medali może wiele powiedzieć, bowiem robił to już z Asseco Resovią Rzeszów oraz Skrą Bełchatów. Tak odświeżona drużyna, w nowym składzie pokonała kolejno Indykpol AZS Olsztyn, pretendujący do walki o medale Jastrzębski Węgiel oraz Chemik Bydgoszcz.

Tym sposobem ONICO Warszawa znalazło się na półmetku sezonu na drugiej lokacie notując zaledwie trzy porażki na przestrzeni pierwszej edycji rundy zasadniczej. Warto odnotować także indywidualne osiągnięcia naszych zawodników, którzy zdominowali ligowe rankingi i statystyki. Najlepiej blokującym na półmetku rozgrywek został środkowy Andrzej Wrona z 38 punktowymi blokami, a w polu zagrywki najlepiej z całej PlusLigi spisywał się Bartosz Kwolek, który tym elementem zdobył aż 33 punkty. Dodatkowo miłym prezentem dla kibiców okazało się przedłużenie kontraktu z naszym libero Damianem Wojtaszkiem, który zdecydował się pozostać w Warszawie co najmniej do 2021 roku.

Pierwsza część rundy zasadniczej już za nami. Kibice oraz drużyna doświadczali gorzkich porażek i słodkich zwycięstw. Ostatni miesiąc był czasem wielkich zmian w drużynie, które co widać po wynikach wpłynęły na nią bardzo pozytywnie. Jaki będzie ich długofalowy efekt? Wszystko zweryfikuje boisko. Pierwszy bój w walce o najwyższe cele już 12 stycznia na Torwarze z Asseco Resovią Rzeszów.