Import paliw prawie bez zmian po I półroczu 2019

IMG_20180316_141809.jpg

W ciągu sześciu miesięcy 2019 roku do Polski sprowadzono blisko 2,7 mln m sześc. oleju napędowego, ponad 2 mln m sześc. LPG i 262 tys. m sześc. benzyn. Łącznie import trzech głównych gatunków paliw płynnych zbliżył się do 5 mln m sześc. i stanowił prawie jedną trzecią całkowitego zużycia tych paliw w Polsce.

Pod względem ilościowym dominował import diesla, którego zakupy, głównie z Niemiec i krajów byłego Związku Radzieckiego, wyniosły w I półroczu 2019 roku 2,67 mln m sześc. To o 4 proc., albo ok. 110 tys. m sześc. więcej niż w analogicznym okresie 2018 roku (2,56 mln m sześc.). Oznacza to również nieznacznie wyższą dynamikę niż w przypadku całości zużycia tego paliwa, która wyniosła 3 proc. W konsekwencji udział importu w sprzedaży diesla w naszym kraju wzrósł w skali ostatniego roku z 26 proc. do 27 proc.

Odwrotnie było w przypadku benzyn i gazu płynnego. Import benzyn silnikowych zmniejszył się o niemal jedną piątą, z 325 do 263 tys. m sześc. W połączeniu z faktem, że całkowite zużycie benzyn w Polsce w tym samym okresie wzrosło o 4 proc., znaczenie importu w tym segmencie rynku, choć i tak nie było wysokie, jeszcze spadło, z 11 proc. do 9 proc.

Z kolei w przypadku gazu płynnego LPG, tradycyjnie od lat zdecydowania większość popytu zaopatrywana jest właśnie z importu, przede wszystkim z Rosji i innych krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Bywały lata, że udział importu przekraczał 90 proc. Od kilku lat zaczął on jednak nieznacznie spadać i ta tendencja znalazła potwierdzenie także w I półroczu 2019 r. Import LPG wyniósł 2,03 mln m sześc., czyli nieznacznie (o zaledwie 1 proc.) więcej niż rok wcześniej (2,01 mln m sześc.), ale ze względu na fakt, że rynek tego paliwa rósł szybciej, bo o 3 proc., udział importu zmniejszył się z 83 proc. do 81 proc.

W sumie import tych trzech najpopularniejszych gatunków paliw płynnych wyniósł 4,96 mln m sześc., w porównaniu do 4,90 mln m sześc. rok temu, co oznacza wzrost o 1 proc. i utrzymanie udziału w całym krajowym rynku na poziomie 32 proc.

Jeśli natomiast doliczyć do tego sprzedaż paliwa lotniczego Jet oraz lekkiego i ciężkiego oleju opałowego, w przypadku których import zawsze odgrywał rolę marginalną, a w pierwszym półroczu jeszcze się zmniejszył, całkowity udział zagranicznych dostaw w rynku sześciu paliw płynnych wyniósł 30 proc., wobec 31 proc. rok wcześniej. W liczbach bezwzględnych oznacza to wynik niemal identyczny jak rok wcześniej: 5,05 mln m sześc., w porównaniu do 5,03 mln m sześc. po I półroczu 2018 roku.