Jaka jest jakość paliw na rynku hurtowym w Polsce?

AdobeStock_128407180.jpeg

Oficjalnie mamy się czym pochwalić jeśli chodzi o jakość paliw na rynku hurtowym w Polsce. Po raz ostatni Inspekcja Handlowa stwierdziła przypadki nieprawidłowości w tym segmencie rynku w 2016 roku. Jest tylko jedna wątpliwość, która może postawić satysfakcję z tego tytułu pod małym znakiem zapytania.

Jak wynika z danych publikowanych na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zgodnie z obowiązującym w naszym kraju systemem monitorowania i kontrolowania jakości paliw ciekłych, dwa ostatnie jak do tej pory przypadki nieprawidłowej jakości paliw na rynku hurtowym dotyczyły gazu płynnego LPG i stwierdzone zostały w marcu 2016 roku w hurtowni autogazu Kutnie oraz w październiku tego samego roku w hurtowni w Kłobucku (woj. śląskie).

Z kolei w przypadku benzyn i oleju napędowego Inspekcja Handlowa, która prowadzi kontrole na zlecenie UOKiK, w ciągu ostatnich trzech lat nie wykryła ani jednego przypadku odstępstw od obowiązujących norm jakościowych.

Byłby to bez wątpienia doskonały wynik, gdyby nie jedno małe „ale”. W 2018 roku kontrolerzy Inspekcji Handlowej pobrali do analizy w hurtowaniach paliw 48 próbek oleju napędowego, 14 próbek autogazu oraz 9 próbek benzyn, łącznie z 68 hurtowni. W sumie to zaledwie 71 próbek paliw w całym kraju.

W 2017 roku było ich jeszcze mniej, bo na badania laboratoryjne trafiło 45 próbek diesla, 9 próbek benzyn oraz zaledwie 2 próbki LPG. W sumie inspektorzy odwiedzili 53 hurtownie, skąd pobrali 56 próbek wszystkich gatunków paliw.

Wreszcie w 2016 roku pobrano 26 próbek ON, 11 próbek autogazu i 9 próbek benzyn, czyli razem 46 próbek w 50 hurtowaniach. Z tego w dwóch wymienionych wyżej obiektach badania wykazały nieprawidłowości w postaci zawyżonej zawartości siarki oraz przekroczenia parametru działania korodującego na miedzi.

W sumie w latach 2016-2018 na całym rynku hurtowym w Polsce skontrolowano 173 próbki paliwa. Dla porównania tylko w 2018 roku Inspekcja Handlowa skontrolowała 1521 stacji paliw pod kątem oleju napędowego i benzyny oraz 397 pod kątem autogazu. Łącznie blisko 2 tys. punktów tankowania.

Na kilkudziesięciu z tych stacji (kilka procent wszystkich skontrolowanych) stwierdzono uchybienia jakościowe. A przecież paliwa na te stacje musiały skądś trafić. Raczej między bajki można już dziś włożyć opowieści, że to właściciele stacji paliw na własną rękę fałszują paliwa, bo to się po prostu nikomu nie opłaca.

Wygląda zatem na to, że dysproporcja pomiędzy liczbą kontrolowanych w ramach systemu monitorowania stacji i hurtowni paliw jest zwyczajnie zbyt duża. W efekcie sprawia to, że część nieuczciwych hurtowników unika odpowiedzialności.