Puchar Polski nie dla ONICO Warszawa

27 stycznia we wrocławskiej Hali Stulecia ONICO Warszawa rozegrało pierwszy w historii klubu półfinałowy mecz Pucharu Polski. Rywalem stołecznych siatkarzy byli także bezpośredni rywale w ligowej tabeli – PGE Skra Bełchatów, która do spotkania przystąpiła bez rozgrywającego Grzegorza Łomacza. Reprezentacyjny zawodnik doznał kontuzji więzadła pobocznego piszczelowego, w związku z czym na wrocławskich zawodach zastępował go młody Marcin Janusz. Roszady, choć nie wymuszone kontuzjami, zaszły także w szeregach ONICO, bowiem obok Andrzeja Wrony w składzie na mecz pojawił się Jakub Kowalczyk, który dotychczas pojawiał się głównie na zmianach zadaniowych. Warto także wspomnieć o kolejnej niespodziance jaką tuż przed meczem naszych zawodników sprawili siatkarze Trefla Gdańsk. Pokonując faworyzowaną ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 to oni znaleźli się w finale rozgrywek i oczekiwali tylko na rozstrzygnięcie starcia warszawian z bełchatowianami.

Sędzia Wojciech Maroszek rozpoczął wreszcie mecz, a pierwszy punkt spotkania zdobył Sharone Vernon-Evans. Niestety potem było już tylko gorzej. Młody Kanadyjczyk miał problemy ze sforsowaniem wysokiego bełchatowskiego bloku, a w polu zagrywki popisywał się przyjmujący Skry Milad Ebadipour. Przy stanie 19:15 dla przeciwników Stephane Antiga zdecydował się na zmiany. Na boisku za Vernona-Evansa i Włodarczyka pojawili się Gjorgiew oraz Samica, ale było już za późno. Pierwsza partia spotkania padła łupem PGE Skry Bełchatów po wyniku 25:19.

Drugi set rozpoczął się od mocnych zagrywek ONICO, głównie dzięki pozostawionemu na placu gry Nikoli Gjorgiewowi. Dobrą dyspozycję w serwisie pokazywali także Bartosz Kwolek i Antoine Brizard skutkiem czego zrobiło się 5:2 dla warszawian. Mimo poprawy gry w ataku oraz zagrywce szwankowało przyjęcie zagrywki, co przy mocnym i znanym już na całym świecie serwisie Mariusza Wlazłego dało bełchatowianom prowadzenie 15:11. ONICO Warszawa próbowało odpowiadać na ataki Skry, ale to było za mało na świetną formę rywala. Drugi set podobnie jak pierwszy zakończył się wynikiem 25:19 dla siatkarzy z centralnej Polski.

Zawodników i kibiców czekała dziesięciominutowa przerwa, która zadziałała mobilizująco dla warszawian. Od początku walczyliśmy z rywalami punkt za punkt, a po mocnych zagrywkach Brizarda mieliśmy nawet przewagę 15:11. Uśpiona czujność naszych zawodników i dwa bloki na Bartoszu Kwolku spowodowały, że znów walczyliśmy punkt za punkt. Mecz miał rozegrać się na przewagi, gdzie zaprocentowało doświadczenie i zimna krew podopiecznych Roberto Piazzy. Blok na Wojciechu Włodarczyku oznaczał wynik 26:24 oraz koniec marzeń o finale Pucharu Polski dla ONICO Warszawa.

MVP meczu został wybrany świetnym w tym spotkaniu, podobnie jak cała drużyna, Marcin Janusz. Mimo tak dobrej formy jeszcze lepszą dyspozycję drugiego dnia zaprezentowali siatkarze Trefla Gdańsk. Finał zakończył się wynikiem 3:0 dla zawodników z wybrzeża, a sukces czarnego konia rozgrywek okazał się faktem.

Zwycięzcom gratulujemy i jak najszybciej zapominamy o sobotnim występie, bowiem już 3 lutego o godzinie 20:00 czeka nas domowy mecz z MKS-em Będzin.

Bilety do kupienia na stronie ONICO Warszawa: https://onicowarszawa.pl/bilety-eventim/

Fot.: PressFocus

Jesteś dziennikarzem?

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych informacjach dla Mediów

Subskrybuj kanał RSS

subskrybuj informacje dla mediów

Subskrybuj