Zużywamy coraz więcej kluczowych paliw

W ciągu dziewięciu miesięcy 2017 roku zużycie sześciu najpopularniejszych paliw na polskim rynku wyniosło blisko 24 mln m sześc. i było o 12 proc. wyższe niż rok wcześniej. To kolejny dowód na to, że wprowadzone w 2016 roku nowe regulacje do walki z tzw. "szarą strefą" na tym rynku okazały się skuteczne.

Sześć najpopularniejszych paliw w Polsce to olej napędowy, benzyny silnikowe, gaz płynny LPG, paliwo lotnicze Jet, lekki olej opałowy oraz ciężki olej opałowy.

W trakcie trzech pierwszych kwartałów obecnego roku najszybciej rosło zużycie paliwa lotniczego oraz diesla, czyli tzw. średnich destylatów. Zużycie paliwa lotniczego wzrosło w tym okresie o prawie jedną piątą, z 0,66 mln m sześc. do 0,79 mln m sześc., natomiast sprzedaż ON zwiększyła się o 16 proc. i wyniosła 14,54 mln m sześc. (w porównaniu do 12,53 mln m sześc. w analogicznym okresie 2016 roku).

Pamiętajmy, że mówimy o oficjalnym zużyciu tych paliw w Polsce. Zazwyczaj jest tak, że w przypadku oleju napędowego, który jest głównym paliwem gospodarki ze względu na dominujący udział w przemyśle transportowym, dynamika rynku podąża dość ściśle za dynamiką wzrostu gospodarczego kraju. Tymczasem po dziewięciu miesiącach obecnego roku wzrost zużycia ON był aż cztery razy większy niż wzrost PKB (który zgodnie z danymi GUS wyniósł około 4 proc.). Co to oznacza? Że wielu odbiorców paliwa wciąż jeszcze powraca do oficjalnych dostawców z "szarej strefy", w której zaopatrywali się w ciągu ostatnich kilku lat, odkąd zjawisko to nabrzmiało w okolicach 2011-2012 roku. To dowód, że wprowadzony w 2016 roku "pakiet paliwowy", mający zapobiegać wyłudzeniom VAT w tym sektorze gospodarki, w połączeniu ze wzmożonymi działaniami organów kontrolnych, czyli służb skarbowych, policji i Inspektoratu Transportu Drogowego, odnoszą zamierzony skutek.

Z pozostałych czterech najpopularniejszych gatunków paliw sprzedaż trzech również rosła, choć już nie tak dynamicznie jak diesla i paliwa lotniczego, a jednego wyraźnie spadała (ciężki olej opałowy).

Krajowa konsumpcja benzyn zwiększyła się o 6 proc., z 4,05 mln m sześc. do 4,30 mln m sześc. Sprzedaż gazu płynnego LPG zwiększyła się o 5 proc., z 3,38 mln m sześc. do 3,55 mln m sześc. Wreszcie nabywców znalazło także o 4 proc. więcej lekkiego oleju opałowego, którego sprzedaż wyniosła 0,61 mln m sześc., w porównaniu do 0,59 mln m sześc. rok temu.

Jedynie ciężki olej opałowy, czyli inaczej mazut albo ciężka pozostałość po przerobie ropy naftowej cieszył się mniejszym zainteresowaniem krajowych konsumentów i w większym stopniu wysyłany był na eksport. Krajowa sprzedaż tego paliwa zmniejszyła się o 16 proc. i wyniosła zaledwie 114 tys. m sześc., w porównaniu do 135 tys. m sześc. po trzech kwartałach 2016 roku.

Łącznie dla wszystkich sześciu gatunków paliw dynamika rynku wyniosła 12 proc., a ich zużycie zwiększyło się z 21,34 mln m sześc. do 23,91 mln m sześc.

Jeśli dotychczasowy wzrost rynku utrzyma się także w ostatnim kwartale 2017 roku, na koniec roku zużycie paliw w Polsce powinno z nawiązką przekroczyć poziom 30 mln m sześc.

Zdaniem ekspertów, poza skuteczna walką z "szarą strefą", wzrostowi zużycia paliw sprzyjają także relatywnie korzystne ceny, szczególnie dla kierowców, a także dość szybki wzrost gospodarczy.

Dane liczbowe w tekście pochodzą z raportu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

Jesteś dziennikarzem?

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych informacjach dla Mediów

Subskrybuj kanał RSS

subskrybuj informacje dla mediów

Subskrybuj